wtorek, 20 września 2016

Makaron ryżowy z jabłkiem i cynamonem


   Biały ryż to jedno z nielicznych zbóż, które od czasu do czasu dopuszczam w mojej diecie, pomimo, że na co dzień w 100% trzymam się paleo. Ryż toleruję bardzo dobrze - przynajmniej nie widzę po nim żadnych przykrych objawów, a makaron ryżowy czy sajgonki są czasami bardzo miłą odmianą. Zazwyczaj jem je z dodatkiem warzyw i mięsa - np. z domowym [sosem spaghetti]. Tym razem postawiłam na słodki deser, typowo jesienny. Jabłka z cynamonem to wg. mnie połączenie idealne! Zresztą ostatnio pokochałam zarówno zapach jak i smak cynamonu, codziennie muszę wypić co najmniej jedną kawę z cykorii z jego dodatkiem, a nawet zdarza mi się przyprawiać nim mięso ;) Tym razem przedstawiam Wam przepis na makaron ryżowy z jabłkiem i cynamonem (wiecie, że ma on właściwości stabilizujące poziom cukru we krwi? jest to przyprawa dozwolona na AIP, zalecana przy problemach z cukrzycą czy insulinoopornością)- użyłam ekologicznego makaronu młodej firmy [Fabijańscy], który wyprodukowany został na wodzie źródlanej :)


Składniki:
-100g makaronu ryżowego
-2 mniejsze jabłka
-łyżka cynamonu
-łyżka miodu
-płatki kokosowe
-3 łyżki mąki kokosowej
-łyżeczka kawy z cykorii
-olej kokosowy

Przygotowanie:
Makaron wrzuciłam do gotującej się, osolonej wody z dodatkiem łyżki oleju kokosowego. Gotowałam go 6 minut, a następnie odcedziłam. 2 jabłka starłam na tarce o grubych oczkach i podsmażyłam na patelni z dodatkiem łyżki oleju kokosowego i cynamonu. W osobnej miseczce wymieszałam mąkę kokosową z 1/3 szklanki wody, aż do uzyskania konsystencji twarożku. Do twarożku dodałam łyżkę miodu. Odcedzony makaron wyłożyłam na talerz, następnie położyłam "twarożek" kokosowy oraz podprażone jabłka. Całość udekorowałam płatkami kokosowymi, cynamonem oraz kawą z cykorii.



różne rodzaje makaronu ryżowego kupicie np.[tutaj] - dostępne są m.in. świderki, muszelki czy wstążki

11 komentarzy

  1. Pyszny deserek, ryż z jabłkiem i cynamonem kojarzy mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda, jeszcze nigdy nie jadłam makaronu ryżowego na słodko :)
    Mam pytanie nie na temat wpisu, ale bardzo liczę na Twoją odpowiedź. Od jakiegoś czasu interesuję się swoją tarczycą, mam wiele objawów Hashimoto. Byłam u dwóch lekarzy i na podstawie wyników badań powiedzieli, że wg nich nie mam ani niedoczynności ani Hashimoto, ale możliwe, że mój organizm "idzie" w kierunku tej choroby. Mam przeciwciała na poziomie 61, reszta wyników tarczycowych w normie. I zastanawiam się, czy może warto byłoby już teraz wprowadzić AIP, mimo że nie mam stwierdzonego Hashimoto? Może na tym etapie uda mi się powstrzymać rozwój choroby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, a jaka jest norma przeciwciał? Wyniki tarczycowe "w normie" niestety nie zawsze oznaczają, że tarczyca funkcjonuje prawidłowo. Czy robiłaś USG? Jeśli hormony (ft3 i ft4) są poniżej 50%, a obraz tarczycy jest zmieniony, AIP na pewno będzie pomocne. Jakie masz objawy Hashimoto? Warto by było zbadać także poziom ferrytyny, witaminy B12 oraz witaminy D25-OH :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź! USG robiłam, mam guzki na tarczycy. Te hormony rzeczywiście są w normie, ale w zdecydowanie dolnej granicy :( Z objawów mam wypadające włosy, częsta senność, zmęczenie, mam też mocny, ropny trądzik ale nie wiem czy to też podchodzi pod Hashimoto. Badałam witaminę B12 i D, i niestety w obu przypadkach niedobory. Chyba spróbuję z AIP, nic na tym nie stracę, na pewno mi to nie zaszkodzi :)

      Usuń
    3. Guzki na tarczycy, niski poziom hormonów, Twoja objawy, niedobory witamin, wg. mnie Hashimoto na 100% :) AIP to najlepsze rozwiązanie + odpowiednie suplementy, przyjmujesz witaminy? :) Trzeba jak najszybciej uzupełnić niedobory. Ropny trądzik może być oznak chorych jelit, zanieczyszczonego organizmu, obciążonej wątroby... Pewnie i poziom kwasu solnego masz niski - jak u Ciebie z trawieniem?

      Usuń
    4. Też myślę, a raczej jestem przekonana, że to Hashimoto. To podejście lekarzy mnie trochę rozczarowało, od jednego usłyszałam, że Hashimoto byłoby dopiero jakby przeciwciała były na poziomie kilkaset/kilka tysięcy... Myślisz, że powinnam iśc do jeszcze innego lekarza, i starać się o leki? Czy na razie próbować bez nich?
      Do tego chlopak, rodzina, uważają, że jestem zdrowa (bo tak powiedział lekarz), i szukam sobie choroby na siłę, a moja dieta to fanaberia. Jak gdzieś jadę i przygotowuję sobie posiłek, to mówią, że szkoda czasu, lepiej sobie po prostu kupić droźdżówkę w sklepie i nie cudować...
      Z suplementów biorę B complex, tran, witaminę D (wiem, że powinna być razem z K2, musze się w taką zaopatrzyć), i jeszcze jakąś mieszankę witamin i minerałów. Suplementuję też przez skórę jod płynem Lugola, wchlania się błyskawicznie. Myślisz, że mogę zacząć brać płyn Lugola doustnie? Czy w ogóle warto jakoś suplementować jod?
      Z trawieniem pozornie nie jest źle, nie mam zaparć ani biegunek, wzdęć. Sporo dała mi dieta wzorowana na paleo (niestety ciągle jem biały ryż i pseudozboża, od czasu do czasu zdarzają się też inne zboża bezglutenowe...). Ale tak jak napisałam - pozornie. Bardzo możliwe, że coś jest nie tak, tylko ja nie widzę objawów.

      Usuń
    5. Myślę, że warto spróbować najpierw zmodyfikować trochę dietę, najlepiej właśnie od razu AIP, lek niekoniecznie, bo hormony mogą się dzięki diecie i uzupełnieniu niedoborów ładnie podnieść. Chłopakiem, rodziną, otoczeniem się zupełnie nie przejmuj, jeśli Ty czujesz się źle, to znaczy, że jest tego jakaś przyczyna i trzeba działać - jeśli Ty o siebie nie zadbasz nikt inny o Ciebie nie zadba - doszłam do tego po paru latach męczenia się z hiperwentylacją :D Z jodem trzeba ostrożnie przy Hashimoto, ale słyszałam, że bardzo dużo osób sobie go chwali. Spróbuj od małych dawek i stopniowo zwiększaj, jeśli nie będzie skutków ubocznych :)

      Usuń
    6. Bardzo dziękuję za pomoc i cenne rady :* To już jestem zdecydowana na AIP, Twój blog na pewno będzie kopalnią inspiracji jeśli chodzi o ciekawe przepisy :)

      Usuń
  3. Mniaaami :) Odkąd po raz pierwszy spróbowałam kokosowego twarożku mogłabym go wcinać codziennie :) Rewelacyjny pomysł z tymi jabłkami i cynamonem :) Połączenie idealne na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! Ostatnio jadłam go chyba 5 dni pod rząd. Jest taki prosty i szybki do przygotowania, a taki uniwersalny :D

      Usuń

TOP